Stare zegary, ściany pokryte tapetami vintage, unikalne drewniane meble i retro dodatki. Wszystko urządzone zgodnie z wizją właściciela - Allana Blundella, który na dwa lata przed otwarciem swojego hotelu zaczął kolekcjonować meble z lat 50. i 60.
W każdym z dziesięciu pokoi łazienka odzielona jest szlaną ścianą i wyposażona w luksusową dwuosobową wannę i prysznic. W zimę goście mogą rozpalić nowoczesny kominek i cieszyć się napędzaną jego ciepłem podgrzewaną podłogą. Z okien Ohtelu rozciąga się widok na pobliski port. Mr&Mrs Smith zaliczają Ohtel do jednego z najciekawszych w Nowej Zelandii.
Ohtel mieści się na końcu nadmorskiego deptaku Oriental Parade w Wellington. Otoczony fantastycznymi butikami, kawiarniami i klubami, tuż przy brzegu oceanu, jest idealnym miejscem dla podróżników zakochanych w designie. Jego nowoczesna architektura wyróżnia się spośród otaczających go klasycznych zabudowań. To jednak wnętrza hotelu wzbudzają największy zachwyt.
Tekst: Maja Święcicka


