14/01/2011

HAUTE FOOD

Haute couture to najwyższa modowa półka. Istnieje też termin haute cuisine określający kulinarną wirtuozerię i najwymyślniejsze gastronomiczne dzieła. Haute food to z kolei majstersztyk, jeśli chodzi o blogi z jedzeniem w roli głównej.

Zdjęcia trafiające na ten blog bynajmniej nie przypominają podrasowanych sesji zdjęciowych z kolorowych magazynów, na których jabłka mają zawsze idealne kształty i piękne listki przy ogonku, a marchewki z łatwością spełniłyby wszelkie normy Unii Europejskiej. Tutaj jedzenie jest zawsze pretekstem do opowiedzenia jakiejś nietypowej, fascynującej historii. Blog jest bardzo tajemniczy niczym dom mody Maison Martin Margiela - nikt nie wie, kto go tak naprawdę tworzy. Pretekstem do zdjęć pokazywanych na Haute food (dzięki zakładce  "submit" można też podsyłać własne propozycje) zawsze jest jedzenie. Mleko, parówki czy koktajl okazują się być rekwizytami tak skutecznie przyciągającymi uwagę, że do opuszczenia bloga może skłonić naprawdę tylko wielki głód i potrzeba nagłego upolowania własnego dania.

Tekst: Ewelina Kustra

http://hautefood.tumblr.com/