Studio załoźone przez projektanta Chrisa Trivizasa działa od 2003 roku. Specjalizuje się w nowoczesnym brandigu, marketingu oraz dostarcza klientom dopasowane do ich potrzeb narzędzia potrzebne do promocji: broszury, katalogi, ulotki oraz opakowania.
Lista nagród w międzynarodowych konkursach liczy prawie sto wyróżnień. Projekt zaproszenia ślubnego to świetny przykład ich pomysłów: zaskakująco prosty, ale za to dobracowany w każdym calu: zarówno koncepyjnie jak i produkcujnie. Ręcznie wykonane zaproszenie, stylizowane na stary list, opatrzono serią stempli i podpisów. Zamiast słodkich ptaszków, złotych obrączek czy tortów Trivizas postawił na surową grę z instucją małżeństwa i zaproponował suchy i odarty z wszelkich kiczowatych ozdobników design. Pod zaproszeniem w formie biurowego dokumentu podpisani są oczywiście państwo młodzi oraz ich rodzice i świadkowie. Retro kopertę, w której umieszczono pismo, dodatkowo przystęplował notariusz. Skoro wszystko jest już załatwione to chyba można się w końcu napić?
Tekst: Sebastian Kustra


